22 I 2011

Wyjechaliśmy tak wcześnie, że na miejscu byliśmy jeszcze przed rozpoczęciem przyjmowania psów, wkrótce jednak się rozpoczęło i dostaliśmy się na teren wystawy. Z taką masą czasu dokładnie zwiedziliśmy wszelkiego rodzaju stoiska i najdrobniejsze zakamarki, czasem zaglądając na naszą halę. Ludzi oraz psów ciągle przybywało i muszę przyznać, że wewnątrz praktycznie nie można było się poruszyć. Aczkolwiek mimo to jakoś dotrwaliśmy.
W naszej klasie stawka była duża, a poprzeczka postawiona bardzo wysoko. Mina sędziny, gdy zobaczyła tyle pięknych, młodych wilczaków – bezcenna. :D Resz ładnie się wystawił, mimo stresującej atmosfery. Wylądowaliśmy na lokacie czwartej, no ale cóż… Słowackim wystawom nigdy nie odpuszczę, bo na prawdę warto tam jeździć. Szczerze więc polecamy i… liczymy na większą ekipę z Polski następnym razem. :)

20 XII 2010

Biały puch pokrył już podłoże, na koronach drzew zaś zalega masa maleńkich, wzorzystych płatków śniegu. Wilczaki nawzajem próbują zakopać się pod śnieżną pierzyną, dewastują suchą, bezlistną roślinność i ogólnie wariują. Atmosfera już prawdziwie świąteczna, to i życzymy Wesołych Świąt, wilczaków pod choinką i wielu, wielu radości w tymże okresie. A że tuż tuż Rok 2011 także on aby był jak najszczęśliwszy i obfity w wilcze futro, rzecz jasna. :D Z poważaniem, cała wilczosagowa ekipa. :)

22 XI 2010

W piątek, wraz z Kasią od Acritera wyruszyliśmy do Nitry. Droga była długa i męcząca i dopiero późnym wieczorem byłyśmy na miejscu – czyli w Dvornikach, gdzie miałyśmy załatwiony nocleg. Trzeba było prędko kłaść się spać, ponieważ z samego rana musiałyśmy wstać, by zdążyć dojechać na teren wystawy.
Arescowi hala, z resztą jak i każda inna, do gustu nie przypadła, aczkolwiek mimo to zachował spokój. Wystawił się ładnie, co zaowocowało oceną doskonałą, świetnym opisem i lokatą drugą, tuż za Jassperem Malý Bysterec. Za nami brat Acriter, trzeci w stawce czterech młodych. Wilczaków nie było w sobotę dużo, a w niedzielę – jeszcze mniej. W naszej klasie trzy psy i… Resco był pierwszy! Tak więc pierwszy nasz wypad na Słowację i mamy już jednego CAJC. W ten oto sposób rozpoczynamy młodzieżowy championat Słowacji. :D
Ja z kolei nareszcie kupiłam odpowiednią ringówkę, a także kilka zabawek dla młodego. Drewniany aport spodobał mu się od początku, co bardzo mnie cieszy – będziemy ćwiczyć, oj będziemy.
W domu byliśmy przed północą, zaś cały poniedziałek odsypialiśmy. Ale uważam, że warto było. :)

17 XI 2010

Po krakowskiej wystawie już prawie ukończyliśmy Arescowy championat. Ano prawie, bo trzeba było czekać na papierek – który wczoraj, po dwóch miesiącach szczęśliwie do nas dotarł. Tak więc oficjalnie możemy pochwalić się ukończeniem J.Ch.Pl. :D

Zaś w ten weekend wybieramy się do Nitry, wraz z bratem Acriterem. Trzymajcie kciuki. ;)

09 X 2010

Na dzisiejszą Częstochowską wystawę zawitał Acriter, zdobył ocenę doskonałą, lokatę I oraz Zwycięzcę młodzieży. Gratulacje! :)

19 IX 2010

W Chorzowie wraz z Aresco wybiegaliśmy ocenę doskonałą, lokatę I, Najlepszego juniora oraz Zwycięzcę Młodzieży.

04 IX 2010

Na ostatniej wystawie, która miała miejsce w Sopocie Aresco zgarnął ocenę doskonałą i lokatę II, za to dzisiaj odbił to sobie na mwpr w Krakowie i wrócił również z oceną doskonałą, ale lokatą I oraz tytułami Najlepszego juniora i Zwycięzcy Młodzieży. W konkurencji był brat Acriter, również otrzymał ocenę doskonałą. Tak oto skończyliśmy z Ryśkiem Młodzieżowy Championat Polski! :D